X

Zapisz się na darmowy newsletter
AI Business

Bądź na bieżąco z możliwościami sztucznej inteligencji w biznesie. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

Sztuczna inteligencja coraz bardziej prawdziwa

Na początku 2017 r. „Puls Biznesu”, cytując „The Guardian”, informował, że japońska firma ubezpieczeniowa zwolniła 34 pracowników zajmujących się obliczaniem wypłaty świadczeń dla ubezpieczonych. Wszystko po to, by zastąpić ich sztuczną inteligencją. Zainwestowana w ten projekt kwota, w przeliczeniu wynosząca około 7 mln zł, jest niczym, bo przy planowanym 30-proc. wzroście wydajności ma się ona zwrócić wg szacunków już po dwóch latach. Strach przed sztuczną inteligencją w biznesie jest więc coraz bardziej uzasadniony…

Zaprezentowany powyżej przykład nie jest odosobnionym przypadkiem. Według raportu World Economic Forum ze stycznia ubiegłego roku przyszłość wspomnianych 34 pracowników może podzielić 5 mln osób na całym świecie – i to już do 2020 roku. Zmiana ta dotknie pracowników z różnych krajów i branż, także tych związanych z marketingiem. I mowa tu zarówno o analizie danych i marketing automation, jak i tworzeniu kampani reklamowych, treści czy doradztwie i obsłudze klienta. Mimo tych niepokojących wieści nie zmniejsza się poziom inwestycji w sztuczną inteligencję. Wręcz przeciwnie. Do wspomnianego 2020 r. ponad 75% dużych i średnich przedsiębiorstw na świecie będzie wdrażać zaawansowane narzędzia analityczne oparte o rozwiązania AI.

Sukces gwarantowany?

Wszystko dzięki ogromnym korzyściom, jakie zyskują firmy sięgające po te nowoczesne technologie, osiąganych głównie na polu finansowym. Bo chociaż pojedyncze wdrożenia rozwiązań działających w oparciu o sztuczną inteligencję liczone są w (co najmniej) milionach dolarów, to zwroty z takich inwestycji są ogromne. W samych tylko Stanach Zjednoczonych zastosowanie sztucznej inteligencji ma przynieść w latach 2016-2020 nawet do 60 mld dol. oszczędności. Jak więc widać, dla przedsiębiorców gra jest warta świeczki.

Jednak wraz z rozwojem sztucznej inteligencji pojawia się coraz więcej znaków zapytania oraz obaw – i to nie tylko w związku z miejscami pracy. Czy maszyny będą w stanie w pełni zastąpić człowieka? Czy będą mogły podejmować odpowiedzialne i etyczne decyzje? Czy nie staną się dla nas zagrożeniem?

Na to ostanie pytanie już przed kilkoma laty próbował odpowiedzieć Stephen Hawking. Na podstawie analiz korzyści i zagrożenia, jakie mogą spotkać ludzkość ze strony sztucznej inteligencji, stwierdził, że może pomóc ona ludzkości w eliminacji różnorodnych chorób, przyczynić się do ograniczenia zmian klimatycznych czy nawet zniwelować ubóstwo na świcie. Ale równocześnie powstanie superinteligentnych maszyn, które w przyszłości nie tylko osiągną poziom inteligencji człowieka, ale go nawet przewyższą, może być dużym zagrożeniem dla ludzkości.

Inteligentniejsze od nas?

Tak zaawansowana AI byłaby w stanie doprowadzić do tak dużych zawirowań na rynkach finansowych czy w globalnej polityce, że człowiek nie byłby nawet w stanie zrozumieć zachodzących zmian. Mogłaby również stworzyć autonomiczną broń skierowaną przeciwko ludzkości, której nie sposób byłoby powstrzymać. Ta wizja świata nie jest wcale aż tak odległa. Liczni futorolodzy przewidują, że to właśnie w naszych czasach jesteśmy o krok od osiągnięcia maszyn inteligentniejszych od ludzi. A gdy to już się stanie, maszyna ta będzie mogła nie z pomocą człowieka, ale dzięki własnym umiejętnościom samodoskonalić się. I zajmie jej to znacznie mniej czasu niż ludziom zrozumienie tego, co zaczyna się dziać wokół nich.

Jak na razie jednak Stuart Armstrong, naukowiec z Instytutu Przyszłości Ludzkości, w 2012 r. podczas konferencji Singularity Summit przewidział, że powstanie tzw. silnej sztucznej inteligencji jest możliwe do 2040 roku. Silnej, sztucznej inteligencji, czyli takiej, która będzie mieć wszystkie atrybuty dostępne ludzkiemu umysłowi, mogącej wykonywać zadania intelektualne na poziomie człowieka. Ale może się to zdarzyć jeszcze szybciej. Bo już współczesne sukcesy branży AI przyciągają uwagę całego świata. W 2015 r. chińscy naukowcy ogłosili, że ich system sztucznej inteligencji osiągnął lepszy wynik niż przeciętnie zdobywają ludzie w teście IQ opartym na komunikatach werbalnych. Mniej niż rok temu mogliśmy chociażby obserwować potyczkę między mistrzem gry w Go – Lee Seedolem – a systemem sztucznej inteligencji AlphaGo. Ten drugi pokonał mistrza trzykrotnie.

Z wrodzoną moralnością?

Jak będą wyglądały kolejne sukcesy odnoszone przez systemy AI? To się dopiero okaże, ale aby dalszy rozwój tych maszyn nie zagrażał ludzkości, naukowcy przekonują, że inteligentne maszyny będą mieć zabezpieczenia, które zmuszą je do prawidłowego i etycznego postępowania.

Ale czy etyka w wykonaniu maszyn jest w ogóle możliwa? Dominika Bulska na łamach brief.pl, na przykładzie samosterujących samochodów, przekonywała, że moralność rzeczy jest bardzo względna. Bo choć producenci nowoczesnych aut zapewniają, że takie pojazdy to sposób na zwiększenie poziomu bezpieczeństwa na drogach (co i tak naukowcy poddają w wątpliwość), to tym bardziej niepewna wydaje się moralność i sposób podejmowania decyzji przez maszyny.

Bulska za przykład podaje w artykule taką oto hipotetyczną sytuację: „Wyobraźmy sobie, że samosterujący się samochód zmierza w stronę grupy przechodniów. Jedyna opcja, by uniknąć kolizji, to gwałtowny skręt, którego efektem będzie zderzenie ze ścianą oraz śmierć kierowcy i pasażerów siedzących w aucie. Jaką decyzję powinien ‚podjąć’ samochód?”. Według badań większość osób uważa, że w takiej sytuacji samochód powinien być zaprogramowany tak, aby wybierać mniejsze zło. Czyli poświęcić kierowcę i pasażerów zamiast tłumy przechodniów. Ale jednocześnie osoby, które uważają, że taka decyzja byłaby właściwa, zaznaczają, że nie zdecydowałaby się jeździć samochodem, który podejmowałby takie „etyczne” decyzje.

Same korzyści?

Mówiąc o sztucznej inteligencji, nie sposób nie myśleć o tych zagrożeniach i niewiadomych, z którymi wcześniej czy później przyjdzie się nam zmierzyć. Jak na razie z zapartym tchem możemy obserwować zmieniający się świat i wdrożenia, które jeszcze kilka lat temu wydawały nam się niemożliwe do realizacji. Bo przy wciąż rosnącej w lawinowym tempie liczbie danych wytwarzanych przez człowieka życia nie starczyłoby nikomu na ich analizę, nie wspominając już o wyciągnięciu z nich jakichkolwiek wniosków. A maszyny robią to dziś już bez przeszkód, pomagając w podejmowaniu licznych decyzji, również biznesowych, zapewniając szybszą i bardziej efektywną pracę.

I te korzyści, które może nam zaoferować sztuczna inteligencja, są zrozumiałe i zauważalne przez społeczeństwo. W zeszłorocznym badaniu, przeprowadzonym przez Weber Shandwick i KRC Research, respondenci przyznali, że ich zdaniem sztuczna inteligencja pozwoli na wykonywanie zadań zbyt trudnych lub niebezpiecznych dla człowieka (72%) oraz że wiąże się z łatwiejszym dostępem do informacji, oszczędnością czasu oraz dostępem do ułatwiających im życie produktów i usług (70%). Jednak badani byli również świadomi zagrożeń, jakie niesie za sobą AI. Wśród nich najbardziej niebezpieczne wydaje się ryzyko wykorzystania sztucznej inteligencji w celach przestępczych oraz utrata pracy (po 60% wskazań), a także mniejsze bezpieczeństwo prywatnych danych czy dokonywanie złych decyzji przez uczące się maszyny.

Ta świadomość wbrew pozorom cieszy, bo obawy mogą motywować do uważnego śledzenia rozwoju sztucznej inteligencji i większego zaangażowania w zmiany, które nas czekają. Bo że czekają, a właściwie już nadeszły, tego możemy być pewni. A jak stwierdził Bill Gates: „Ludzie powinni martwić się o zagrożenia, które niesie sztuczna inteligencja. Nie rozumiem tych, którzy tego nie robią”. Bądźmy więc czujni.

Autorka artykułu: Justyna Bakalarska

Więcej w raporcie:

sztuczna-inteligencja-w-biznesie-cover-2

Pobierz raport w portalu MarketingLink


Porozmawiaj z nami o sztucznej inteligencji
Dołącz do grupy "AI Business" na Facebooku

Newsletter
AI Business

Bądź na bieżąco z możliwościami sztucznej inteligencji w biznesie.
Zapisz się na bezpłatny newsletter.



Najnowsze artykuły - AI sztuczna inteligencja