FreshMail.pl

AI wykryje manipulacje w zdjęciach

Adobe pracuje nad wykorzystaniem sieci neuronowych do wykrywania kilku rodzajów przekłamań w obrazie. Dzięki temu sztuczna inteligencja mogłaby zidentyfikować i wskazać na przykład to, czy obiekt na zdjęciu został przesunięty.

Odnalezienie wykorzystania algorytmów sztucznej inteligencji w życiu codziennym nie jest niczym trudnym – technologia okazała się pomocna w wykrywaniu spamu, zgłaszaniu nieuczciwych transakcji kartą kredytową czy rozumienia mowy ludzkiej. Niedawno Adobe zaprezentowano jej kolejne możliwe użycie – tym razem dla grafiki.

28 lat temu Photoshop sprawił, że fotografia wkroczyła ze świata analogowe w cyfrowy. Możliwości edycji obrazu stały się na tyle duże, że pozwoliły ludziom na dokonywanie radykalnych zmian i osiągnięcie poziomu artystycznego. Jednak jak każda technologia i to rozwiązanie niesie za sobą pewne zagrożenia. Program może być bowiem wykorzystywany do przekłamywania obrazu. Dlatego też od kilku lat pracowano na sposobem wykrycia dodatkowych ingerencji w wygląd zdjęć.

Sztuczna inteligencja rozwieje wątpliwości

Badacz Adobe, Vlad Morariu, od dwóch lat pracuje nad metodą, która rozwiąże wspomniany problem modyfikacji obrazu i rozwieje wątpliwości, czy w znacznym stopniu w niego ingerowano. W ramach programu DARPA Media Forensics wykorzystał on sztuczną inteligencję do skanowania oznak manipulacji obrazem, które trudno dostrzec gołym okiem. Skupiono się na trzech aspektach: łączeniu dwóch różnych obrazów, przenoszeniu obiektów oraz ich usuwaniu z obrazu.

Jak twierdzi Morariu, każda z tych technik zmiany grafiki ma tendencję do pozostawiania pewnych artefaktów, takich jak silne krawędzie kontrastu, celowo wygładzone obszary lub różne schematy szumu. Zwykle nie są one widoczne dla ludzkiego oka, jednak dzięki bliskiej analizie na poziomie pikseli lub zastosowaniu filtrów, które pomagają wyróżnić te zmiany, możliwe jest ich wykrycie.

AI rozpozna i wskaże zmiany

W rezultacie prac Morariu sztuczna inteligencja może z powodzeniem zidentyfikować, które obrazy zostały zmanipulowane, określić rodzaj użytej manipulacji, a nawet podświetlić konkretny obszar zdjęcia, który został zmieniony.

źródło: Learning Rich Features for Image Manipulation Detection

Aby nauczyć AI rozpoznawania przekłamań skorzystano z dziesiątek tysięcy przykładów obrazów. Dotychczas stworzone narzędzia do weryfikacji grafiki pozwalały na zeskanowanie metadanych obrazu, zawierających informacje na temat czasu i miejsca wykonania zdjęcia, aby odnaleźć nieprawidłowości np. w oświetleniu.

Algorytm Adobe może wykryć szumy oraz nietypowe wartości RGB. Badacz Adobe zaznacza jednak, że na etapie dalszych prac być może uda się odkryć kolejne sposoby na rozszerzenie algorytmu o inne artefakty manipulacji, takie jak różnice w oświetleniu na całej fotografii lub kompresja wprowadzana przez wielokrotne zapisywanie plików cyfrowych.

Nowe możliwości

Rozwiązanie nad którym pracuje ma ogromny potencjał dla sprawdzania tego, czy ingerowano w wygląd obrazu i może okazać się szczególnie przydatne dla fotoreportaży, virali czy zdjęć celebrytów i polityków, które mogły zostać odpowiednio zmienione pod wpływem różnych motywacji. Nie wiadomo czy rozwiązanie zostanie wykorzystane komercyjnie i będzie dostępne dla każdego, ale już na tym etapie stanowi ono ogromny krok w rozwoju tego typu metod weryfikacji.



Porozmawiaj z nami o sztucznej inteligencji w biznesie
Dołącz do grupy "AI Business" na Facebooku

Newsletter
AI Business

Bądź na bieżąco z możliwościami sztucznej inteligencji w biznesie.
Zapisz się na bezpłatny newsletter.

FreshMail.pl


Najnowsze artykuły

Newsletter
AI Business

Bądź na bieżąco z możliwościami sztucznej inteligencji w biznesie. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

FreshMail.pl