Już 22 stycznia 2026 roku w życie ma wejść krajowa ustawa ramowa dotycząca AI w Korei Południowej. Tym samym to państwo stanie się pierwszym, które realnie wdroży kompleksowe przepisy dla całego sektora sztucznej inteligencji.
Wyprzedzi tym samym unijny AI Act, który realnie będzie wdrożony dopiero w sierpniu 2026 roku, a część obowiązków przesunie się na rok 2027.
W artykule
Ustawa ramowa o AI w Korei Południowej – co się zmieni?
Ustawa ramowa o rozwoju sztucznej inteligencji i ustanowieniu fundamentu wiarygodności została podpisana już w styczniu 2025 roku. Przez ostatnie miesiące była przedmiotem intensywnych konsultacji i analiz, ale teraz przechodzi z fazy koncepcyjnej do egzekucyjnej.
Ustawa wprowadza podejście oparte na ocenie ryzyka, bardzo zbliżone do tego, które znamy z europejskiego AI Act. Zakłada m.in.
- powołanie narodowego komitetu ds. AI,
- przygotowywanie trzyletnich planów rozwoju technologii
- wprowadzenie obowiązków dotyczących bezpieczeństwa, przejrzystości i ujawniania informacji o działaniu wybranych systemów.
Najostrzejsze wymogi obejmą systemy „wysokiego wpływu”, wykorzystywane w takich obszarach jak ochrona zdrowia, edukacja czy usługi publiczne.
To próba uporządkowania rynku, zanim AI stanie się infrastrukturą krytyczną. Nowe prawo wchodzi w momencie, gdy wiele firm wciąż funkcjonuje w trybie eksperymentu i szybkiej iteracji. Kto jest faktycznie gotowy na te zmiany?
Przeczytaj także: Komisja Europejska uruchamia narzędzie dla sygnalistów AI Act
Startupy niegotowe na regulacyjną rzeczywistość
Największym problemem nie są same przepisy, ale tempo ich wdrażania. Badanie przeprowadzone w grudniu 2025 roku przez Startup Alliance pokazuje skalę wyzwania. Aż 98% ankietowanych firm AI w Korei Południowej nie wdrożyło systemów pozwalających na zgodność z nową ustawą.
Połowa respondentów przyznała wprost, że nie zna szczegółów prawa i nie jest przygotowana na jego wejście w życie. Druga połowa deklaruje świadomość nadchodzących regulacji, ale bez realnych działań adaptacyjnych. W praktyce oznacza to, że duża część rynku może zostać zmuszona do gwałtownych zmian operacyjnych już po 22 stycznia.
Dodatkowym problemem jest brak jasnych wytycznych wykonawczych. Rozporządzenie precyzujące, czym dokładnie jest generatywna AI i jakie systemy zostaną uznane za „wysokiego wpływu”, ma zostać opublikowane na krótko przed wejściem ustawy w życie. Dla startupów, które nie dysponują zespołami compliance, to scenariusz skrajnie trudny.
Presja regulacyjna a ryzyko odpływu innowacji
W branży coraz częściej pojawia się pytanie, czy Korea Południowa nie reguluje AI zbyt wcześnie i zbyt agresywnie. Przedstawiciele sektora technologicznego ostrzegają, że zbyt sztywne przepisy mogą paradoksalnie osłabić pozycję Korei w globalnym wyścigu AI, zamiast ją wzmocnić. Presja regulacyjna może wypchnąć młode firmy za granicę – zwłaszcza do Japonii, która przyjęła znacznie łagodniejsze, dobrowolne podejście do zarządzania AI.
To klasyczny dylemat państw aspirujących do roli liderów technologicznych: jak pogodzić bezpieczeństwo społeczne z dynamiką innowacji? Zbyt miękkie regulacje grożą chaosem i nadużyciami, zbyt twarde – ucieczką kapitału i talentów.
Już teraz część koreańskich startupów rozważa uruchamianie nowych usług poza granicami kraju, ponieważ traktują rynek krajowy jako zbyt ryzykowny regulacyjnie.
Przeczytaj także: Disney i OpenAI podpisują bezprecedensową umowę. Fani będą mogli sami generować wideo z ikonicznymi bohaterami
Jak będą oznaczane treści wygenerowane przez AI?
Najwięcej emocji budzi obowiązek oznaczania treści generowanych przez AI. W tym celu ma być wykorzystywany odpowiedni znak wodny. Regulacje mają pomóc w walce z deepfake’ami i dezinformacją, ale firmy wskazują na ich niejednoznaczność i potencjalny efekt uboczny.
Przedstawiciele jednej z firm zajmujących się sztuczną inteligencją podkreślił, że generowane przy wsparciu AI często powstają w wyniku pracy całych zespołów – redaktorów, grafików, specjalistów od jakości. Oznaczenie ich jako „AI-generated” może zniechęcać odbiorców i obniżać postrzeganą wartość produktu, niezależnie od faktycznego wkładu ludzkiej pracy.
Dodatkowym sygnałem zaostrzenia kursu jest zapowiedź wzmocnionego monitorowania reklam generowanych przez AI. To pokazuje, że rząd chce mieć realny wpływ na sposób, w jaki algorytmy oddziałują na przestrzeń publiczną.
Gwarantowany rok przejściowy przed wdrożeniem ustawy ramowej o AI
Rząd próbuje tonować nastroje i zapowiada co najmniej roczny okres przejściowy bez kar administracyjnych. Minister Nauki i ICT Bae Kyunghoon podkreśla, że celem ustawy jest stworzenie stabilnych fundamentów pod rozwój AI w Korei Południowej i uczynienie tego państwa jedną z trzech globalnych potęg w tej dziedzinie.
Pytanie brzmi jednak, czy rynek zdoła nadążyć. Korea Południowa jako pierwsza wchodzi w fazę twardych regulacji AI i tym samym staje się poligonem doświadczalnym dla reszty świata. To, czy ten model okaże się impulsem do zrównoważonego rozwoju, czy hamulcem dla innowacji, będzie uważnie obserwowane nie tylko w Azji, ale również w Europie i USA.
Porozmawiaj z nami o sztucznej inteligencji
Dołącz do grupy "AI Business" na Facebooku
Polecamy e-book o AI
AI w marketingu – jak zwiększyć sprzedaż i zaangażowanie klientów?
Test Turinga: Czy AI jest już inteligentniejsze od człowieka?